Słowem: motywacja
Słowo

Słowem: motywacja

Motywacja – 1. 'to, co powoduje podjęcie jakichś działań lub decyzji’

SJP PWN

Czyż ta słownikowa definicja nie stała się powszechnym przekonaniem, że podejmowanie aktywności jest wynikiem posiadania do tego motywacji?

Prawdopodobnie już skądś kojarzysz podział na motywację wewnętrzną i zewnętrzną, więc pewnie doskonale wiesz, że do działania potrzebna jest Ci ta pierwsza. Nie wizja zdobytych pieniędzy, dyplom uznania, nagroda od szefa. Raczej satysfakcja, poczucie wartości, radość z osiągniętego sukcesu.

Jeśli już do określonych czynności będziecie pchało Cię poczucie w serduszku, że to jest dla Ciebie ważne, to na pewno będziesz te czynności wykonywać. Życie wtedy byłoby naprawdę piękne. Problem w tym, że nasze Serduszko miewa też stany, kiedy chcę po prostu odpoczywać, jeść czipsy zamiast rukoli… i wybiera tę doraźną przyjemność jako pierwszą. Zwłaszcza gdy prokrastyncja to mógłby być Twój przydomek. Czy zatem motywacja wewnętrzna jest naprawdę warunkiem sukcesu?

Lej te cole

Zdecydowanie wewnętrzne motywowanie ma ważny wpływ na sposób naszego działania. Ale nie wystarcza. Lubimy wybierać to, co dla nas przyjemniejsze w danym momencie. Możesz jednak – tak jak ja – szukać sposobu na patrzenie na większy obrazek, zamiast na „tu i teraz – pysznie, szybko, leniwie”.

Z jednej strony pomocne mogą być pytania początkujące stworzenie Twojej wizji. Jeżeli w momencie pokusy przypomnisz sobie, dlaczego jesteś na drodze do danego celu i co się dzięki temu zmieni, dużo bardziej prawdopodobne, że nie zechcesz zbaczać.

Z drugiej strony przydać może się także rozwiązanie przedstawione przez Michała Szatiło w książce „Projekt przyszłości”. Pomyśl, do której kategorii zalicza się Twój dylemat – Czy jeśli tego nie zrobię
a) doświadczę szybkich i bolesnych konsekwencji?
b) doświadczę bolesnych konsekwencji w przyszłości?

Rzeczy z kategorii a) zazwyczaj wykonujemy. Bo nikt w gruncie rzeczy nie chce wyjść na niezorganizowanego pracownika, lekceważącego znajomego czy leniwego studenta. Za to dużo częściej odpuszczamy w kategorii drugiej. Nie myślimy długofalowo (przyjemność!), więc nie zdajemy sobie sprawy, że tym samym regularnie odsuwamy w czasie nasze pasje, marzenia czy możliwości rozwoju i poprawy jakości życia. I to zgodnie z pytaniem – może kiedyś zaboleć. Dobrze przynajmniej przyczyniać się do tego świadomie (ach, ile w tej materii chcielibyśmy zrzucić na „okoliczności”!).

To jak to jest w zasadzie z tą motywacją?

Czy motywacja ułatwia działanie – z całą pewnością! Czy jest jego warunkiem? Absolutnie nie. Dobrze robić rzeczy, kiedy mamy motywację, bo wtedy bardziej się angażujemy i te czynności są dla nas po prostu przyjemniejsze. Możesz wpływy motywacji wykorzystać, by zacząć jakąś rzecz i chwilę się nią zainteresować, lecz na dłuższą metę nie będziesz tego kontynuować. I nie jest to jednoznacznie złe. Ja mam przykład do tego skłonności dzięki talentowi „uczenie się” na pierwszym miejscu. Radość sprawia mi samo odkrywanie wiedzy, a nie stricte jej posiadanie. Ale niestety tu kryje się także ryzyko tego, że nie będziesz dowozić swoich projektów do końca albo zaczynać ich mnóstwo naraz. Bo tu już wchodzi regularność, konsekwencja, efektu nie da się osiągnąć samą motywacją.

Do działania nie potrzebujesz motywacji. Potrzebujesz… działania. Mało odkrywcze? No jasne, masz rację. Tylko pomyśl, jak często Ty lub ludzie dookoła Ciebie przypisują motywacji znaczenie niemalże magiczne. Bo jak będzie motywacja, to będzie się chodziło biegać, nauczy się wreszcie tego włoskiego, rozpocznie swój autorski projekt… I co z tego, że szkic projektu się kurzy, kolejna fala motywacji jeszcze nie przypłynęła.

Na czas własnych wniosków zostawię Cię z cytatem, który zapisałam sobie 26 listopada 2019:

Zwycięzcy robią to, czego przegranym się nie chciało.

Ale niezmiennie ciekawa jestem, jak postrzegasz to, o czym tu piszę. Podyskutujmy w komentarzach!

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.