Kiedyś się przyda
Słowo

Kiedyś się przyda – uproszczenie odwlekające decyzję

Ostatnio przy okazji opowiadania o talencie „zbieranie„, wspomniałam, że osoby nim obdarzone mają skłonność do uważania wszystkich informacji za istotne i wszystkich rzeczy za potencjalnie przydatne. Nie sądzę, żeby bycie skrajnym minimalistą stanowiło najlepszy sposób na życie, jednak jak to mamy w polskim przysłowiu: co za dużo, to niezdrowo. Dzisiaj jednak nie o nadmiarze, a ponownie o semantyce przekonań, które sobie w głowie wypowiadamy.

Bo co w zasadzie mamy na myśli, twierdząc o jakiejś rzeczy, że kiedyś się przyda? Wydawać by się mogło, że samo dobro – w końcu jeżeli coś się przydaje, to jest dobre. Tylko ten zaimek taki nieokreślony. I nasze kiedyś w związku z tym podobnie pozbawione ram czasowych.

Ale żeby czepiać się słówek?

Może pomyślisz sobie, że to jest nadzieja na drugie życie tego nieprzydatnego (póki co) pudełka albo peleryny Hobbita, która może jeszcze kiedyś zagości na jakimś balu przebierańców, który ktoś zorganizuje. Oj to już się tak bardzo nieokreślenie zrobiło. Trochę przejaskrawiony przykład – to fakt. Ale w zasadzie w sam raz obnaża rzeczywistość.

Nasze nieokreślone kiedyś de facto jest tylko wymówką, odroczeniem decyzji na później (bliżej nieokreślone później, jakie to wygodne!). Jeszcze nie wyrzucę, jeszcze nie oddam, poczekam na rozwój wydarzeń. A później przychodzi taki dzień, kiedy trzeba wszystkie swoje rzeczy przewieźć w inne miejsce.

Wtedy patrzysz na nie przez pryzmat obietnic na temat dbania o kręgosłup. I przestrzeni, której w otoczeniu mogłoby być więcej. I stajesz się bezlitosna dla dziesiątek gromadzonych kabli, powycinanych bloków kolorowego papieru czy na wpół wyschniętych flamastrów.

Nadszedł czas decyzji

Niezdefiniowane kiedyś oznacza, że prawdopodobnie nigdy Ci się nie przyda. Nie zatęsknisz. Nie przypomnisz sobie, że kiedyś w trzecim pudełku od lewej na czwartej półce od dołu był kawałek srebrnego samoprzylepnego papieru, który idealnie pasowałby na gwiazdki ozdabiające świąteczny prezent. Przecież masz go od siedmiu lat. I w ciągu siedmiu świąt te gwiazdki nie zostały wycięte.

Przychodzi z czasem. Z nowym miejscem. Ze starym kręgosłupem. A jak duża jest Twoja kolekcja przydasi na przyszłość?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.