Co w styczniu piszczy
Lifestyle

Co w styczniu piszczy?

Czy ktoś jest tu dla polecajek miesiąca? Komuś w listopadzie i grudniu brakowało życiowej aktualizacji i odkrytych przez kolejne 30 dni dóbr? Jeśli to Ty – koniecznie daj znać w komentarzu! Tymczasem: co w styczniu piszczy? Czytaj dalej!

Wydarzenie stycznia

Powrót do wstawania o ekstremalnie dziwnych porach! Zawsze po przełamaniu rutyny wydaje się trochę nieprawdopodobne, żeby znowu wstawać o 5, zwłaszcza gdy trzeba będzie spędzić jeszcze długie godziny w ciemności. Ale… zrobiłam to! I za każdym razem zaskakująco dziwna jest ta sama konkluzja o skuteczności i przyjemności porannej pracy. ZA-PA-MIĘ-TAJ!

Wyjazd stycznia

Od października wiele się w tej kwestii nie zmieniło. Uczymy się doceniać małe-wielkie podróże. Styczniowa prowadziła do miejsca półlegalnych wypraw dziecinnych. Tym razem bez przeprawy przez tory, ale spacer po Starym Gaju został zaliczony. Szczęśliwie w jeden z tych dni, kiedy śladów Tumnusa można szukać na śniegu.

Zdjęcie mam, bo ktoś mnie śledził (Google by nie udostępnił)

Książka stycznia

Oprócz polecanych w ostatnim poście książek, z którymi warto zacząć rok, w styczniu wpadła mi w ręce jeszcze jedna dobra lektura. W zasadzie wpadła mi w oko już jakiś czas temu, masowo zachwalana w różnych stories. Od jednego Lucypera Anny Dziewit-Meller to herstoria pewnej – całkiem zwykłej – śląskiej rodziny. Przeplatając opowieść współczesną z peerelowską, autorka kreśli wciągającą i zdecydowanie zastanawiającą fabułę. Stories tym razem nie kłamały.

Serial stycznia

Była poważna książka, to będzie i mniej poważny serial. Chociaż dramatów (w skali bohaterów) w nim nie brakuje. Tiny pretty things to kronika młodzieżowego życia w szkole baletowej. W cieniu sławy i morderstwa (samobójstwa?) bohaterowie zmagają się z odnalezieniem swojego miejsca i poświęceniem dla kariery. Jaką cenę warto zapłacić za dosięgnięcie swoich marzeń? O tym można pomyśleć przy fascynujących baletowych układach.

Cytat stycznia

Musisz się skoncentrować na jednym przedmiocie,

zamiast na setkach, o których mógłbyś myśleć.

Phra Ajahn Ekaggata

W okolicach początku roku bardzo dobry powrót do idei esencjalizmu.

Artykuł stycznia

Nadrabiania gazet ciąg dalszy. W styczniu na tapecie wylądowało wydanie specjalne Tygodnika Powszechnego z lata 2020. Numer o dobrym życiu, w którym wywiad o haśle przewodnim oddech z autorem powyższego cytatu oraz zwycięzca tytułu na artykuł stycznia – tekst Stefana Chwina Najpierw było lustro. W tym przypadku przewodziła wolność. O jej powiązaniu ze szczęściem i myśleniem, o perspektywie jednostki i wielkich konstruktów społecznych. Celnie i pięknym językiem (warto nadrabiać gazety). Niech na koniec wybrzmi jeszcze autor:

Ważne nie jest to, jak rozumiemy wolność.

Ważne jest to, jak każdy z nas odbiera wolność innym.

Stefan Chwin

I to jest właśnie to, co w styczniu piszczy!

Pierwsze tygodnie nowego roku za nami. Postanowienia z Wami? Jaką styczniową polecajkę zostawisz w komentarzu?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.