26 myśli
Lifestyle

26 myśli po 26 latach

Ćwierćwiecze minęło szybko i wtedy mogliście lepiej mnie poznać, teraz – wraz z niewątpliwie przybywającym doświadczeniem – przybywam z olśnieniami ostatniego roku. To 26 myśli, które w 26. urodziny uważam za prawdę. Ale zaprawdę powiadam Wam, na 27. może już tak nie być…

Myśli o pracy

1. Nadal najlepiej pracuje mi się w ciszy poranka – nie znajdziesz bardziej produktywnej pory na wymyślanie, czytanie i łączenie kropek.
2. Bloki czasowe są lepsze niż rozpisywanie zadań na godziny – co za odważny krok w stronę elastyczności (z takim osiąganiem, no no).
3. Power hour na pisanie doktoratu wygrywa wszystko – niby tylko godzina dziennie, pierwsza godzina robienia czegokolwiek, a spróbuj zrobić sobie taki challenge i którykolwiek ze swoich projektów rób przez pierwszą (tylko jedną) godzinę dziennie – sama zobaczysz!
4. Bez social mediów do 12 – wyjątkowe uczucie skupienia (polecam), tylko dlaczego tak rzadko umiem wytrzymać (nie polecam).
5. Idealna praca istnieje. Niech tylko okazja zastanie Cię przygotowaną.
6. Jak coś zawalę, to świat się nie wali. Świat ma o mnie wystarczająco dobre zdanie, by raz przymknąć oko (albo dwa).

Myśli o zdrowiu

7. Taniec to radość (tu nie ma nic więcej do dodania).
8. Dieta mi nie wyjdzie z takim nastawieniem, bo ja po prostu wolę czytać niż gotować (przyjmuję wszelkie pomysły na uproszczenie tej straty czasu).
9. Jednak umiem – i lubię – biegać. Jak opowiem sobie odpowiednią historyjkę – bo jak mówi Andrzej Tucholski w tym wyjątkowym podcaście: jesteśmy tylko historyjkami, które sobie opowiadamy (uuu jak wtedy biegam! Biegnij ze mną i się przekonaj!).
10. Będąc sportowym laikiem, można zatęsknić za siłownią – bo (standardowo), gdy coś tracimy, to doceniamy, nawet jeśli to jest siłownia.
11. 15 min autobusem i wyjście na niego 10 min przed odjazdem to przejście tej samej trasy pieszo bez 5 minut
12. W końcu w moim życiu skończyła się stała ochota na słodkie (teraz częściej wolę czipsy).

Myśli o nawykach

13. Da się bez planu na miesiąc (uuu co za wiosna elastyczności!). No i dalej da się być zadowoloną z takiego miesiąca (czujesz, że zrobiłam tu pracę nad sobą?).
14. Twoje zwyczaje to tylko Twoje założenia. Jak zmieniają się okoliczności, to nie wkurzaj się na zwyczaje.
15. Centrum wszechświata przestawia się szybciej, niż Ci się zdaje. Jednak łatwo się przyzwyczajamy.
16. Gdy intuicja mówi: weź sobie odpuść, to weź sobie odpuść.

Myśli o przyjemnościach

17. Niewiele trzeba, by poczuć się wyjątkowo: pomalować tylko usta albo nalać sok do kieliszka.
18. Woda. Patrzenie na wodę. Tafla, odblaski, reset w głowie.
19. Wanna to synonim relaksu. Wynajmowane pokoje z wanną są o 120 zł droższe (za noc).
20. Jak pączki to tylko z Yummy sweet. Szkoda życia na jedzenie innych pączków (wtedy lepiej wybrać czipsy).
21. Robiąc imprezę w dorosłym życiu, możesz zaprosić o 50% więcej gości, bo i tak pierwsza połowa nie da rady przyjść.
22. Czytnik to życie – witaj książkowa różnorodności dobrze działająca na plecy.
23. Nadziewane gnocchi z biedry to najprostszy wykwintny obiad na każdą okazję (z rukolą, pomidorkami i mozzarellą/burratą- gdy okazja jest naprawdę wykwintna).
24. Dlaczego tak rzadko organizujemy planszówkowe wieczorki, choć zabawa na nich przednia? (Może jak pierwsza połowa naszych gości nie dajemy rady?).
25. Morze najlepiej odwiedzać w czerwcu i wrześniu.
26. Beza życia z Parzonej ma swojego mocnego rywala w Schronisku Bukowina (ale i tak mają we mnie lojalną klientkę, bo na bezę do Bukowiny trochę mam daleko).

Trochę jednak pomyślałam przez ten rok…

… i wybitnie mnie cieszy, że ten ostatni rodzaj myśli ma swoją optyczną zdecydowaną przewagę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.